Teatr Kana - sierpień, Szczecin
1 – 31. 08.08./ Teatr Kana
Prace zespołu Ośrodka w ramach przygotowań do realizacji projektu „Łasztownia-Lasztadie. W poszukiwaniu tożsamości miejsca.”
10 – 17.08.08./ Teatr Kana
Warsztaty zespołu Teatru Kana. Warsztaty odbędą się pod kierunkiem Marcina Wierzchowskiego.
22 – 24.08.08./ Teatr Kana
Warsztaty w ramach realizacji plenerowego projektu autorskiego Weroniki Fibich pod tytułem „Szachy”.
Teatr Kana poza Szczecinem
28 - 29.08.08./ Brno (Czechy) – „SZACHY”
Festiwal Teatralny “Na deskach, bruku i trawie”.
Prezentacja plenerowego projektu autorskiego Weroniki Fibich pod tytułem „Szachy”, na zaproszenie Instytutu Polskiego w Pradze.
30.08 - 07.09.08./ Alzacja (Francja) – „SZWALNIA”
Festiwal “First Acts”
Realizacja interdyscyplinarnego wydarzenia artystycznego w przestrzeni fabryki włókienniczej Husseren Wesserling – Szwalnia. Autor projektu: Weronika Fibich.
Projekt dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, program operacyjny: Promocja kultury polskiej za granicą.
„SZACHY”
Projekt oparty na współpracy artystów z różnych dziedzin: rzeźbiarza, poetki, tancerki, aktorów, performerów. Każda z występujących tu osób opowiada – własnym, najbliższym sobie językiem – swoją historię. Każda ma do odegrania swoją „partię szachów”. Relacje między nimi budują się na styku różnych, często pozornie nieprzystawalnych rzeczywistości, z których utkana jest struktura tego eksperymentalnego przedstawienia. Utkana na migotliwych granicach sztuk, emocji, kolorów i wspomnień kolczasta struktura gry.
Szachy to gra umysłowa prowadzona na szachownicy przez dwóch przeciwników, z których każdy dysponuje 16 figurami; celem gry jest danie mata królowi przeciwnika. Pierwszy ruch należy do białych. Szachista ciągle myśli, jeśli przestawię tę bierkę, jakie wynikną z tego korzyści lub niewygody mojej nowej sytuacji? Jak mój przeciwnik może spożytkować ten ruch? Jakie inne ruchy mogę wykonać, aby wzmocnić moją pozycję? Szachy uczą ostrożności, która obejmuje całą szachownicę; relacje między bierkami i ich sytuację; niebezpieczeństwa, na które są narażone; możliwości ich wzajemnego wsparcia; prawdopodobieństwo, że przeciwnik wykona taki czy inny ruch; rozmaite środki, jakie można przedsięwziąć, by uniknąć uderzenia lub obrócić jego konsekwencje na swoja korzyść. Istnieje zasada:, kiedy dotkniesz bierki, musisz wykonać nią ruch, a jeśli postawisz bierkę na jakimś polu, to musisz ja tam zostawić.
Szachy w tej partii nie mają dwóch kolorów bierek. Ich obecność jest „chwilowa”, ażurowa, naznaczona tymczasowością, przemijaniem (rolę scenografii pełnią rzeźby z mączki drzewnej autorstwa Mathiasa Rinne), podobnie jak obecność aktorów, którzy przemierzają własne, osobiste ścieżki, utkane ze wspomnień, fragmentów, śladów, pół-ruchów, pół-zatrzymań. Każdy tak naprawdę spotyka się tu przede wszystkim sam ze sobą.
Prezentacja spektaklu na festiwalu w Brnie jest możliwa dzięki zaproszeniu Instytutu Polskiego w Pradze. Współpraca ta jest wynikiem działań Ośrodka Teatralnego Kana w kierunku zbudowania sieci partnerstw z organizacjami kuturalnymi i artystami z Czech, Słowacji i Węgier (kraje Grupy Wyszehradzkiej).
„SZWALNIA”
Weronika Fibich, autorka i reżyser projektu, w swojej pracy inspiruje się twórczością i filozofią Brunona Schulza, a szczególnie charakterystycznymi dla jego literackiej wyobraźni relacjami z przestrzenią jako „materią na wpół – ożywioną”, ulegającą nieustannej entropii, przesyconą „emanacjami wielu żywotów i zdarzeń”. Szwalnia jest zaledwie pretekstem do budowania – za każdym razem na nowo – wielokierunkowych relacji aktorów z otaczającą ich rzeczywistością, z fabryczną historią przestrzeni zdegradowanej, zarośniętej, przeoczonej, wyrugowanej z ludzkiej pamięci.
Aktorzy – postacie inspirowane „Traktatem o manekinach” – to „istoty amorfne, bez wewnętrznej struktury, płody imitatywnej tendencji materii, która, obdarzona pamięcią, powtarza z przyzwyczajenia raz przyjęte kształty”. To wycięte z linearnego czasu klisze wspomnień. „Nie zależy nam na tworach o długim oddechu, na istotach na daleką metę. Ich role będą krótkie, lapidarne, ich charaktery bez dalszych planów. Często dla jednego gestu, dla jednego słowa. Dajmy im tylko jedną stronę twarzy, jedną rękę, jedną nogę, te mianowicie, która będzie w ich roli potrzebna. Dla każdego gestu inny aktor.”.
Każde przedstawienie jest tu procesem, na który składają się wewnętrzne biografie, struktura ruchu, historia i teraźniejszość miejsca, atmosfera przestrzeni, a wreszcie niepowtarzalność wynikająca z nieograniczonej ilości kombinacji zawartych w precyzyjnej, ale otwartej jednocześnie formule gry.
Informacje dotyczące festiwalu “First Acts”
Wydarzenie artystyczne, które zgromadzi blisko 100 artystów z Brukseli, Berlina, Belgradu, Genewy, Paryża, Lionu, Nantes, Rennes, Strasburga i Szczecina. Ideą spotkań jest skrzyżowanie kultur, otwarcie granic po to, by je zanegować i razem stworzyć teatr ponad granicami. Wspólne działania mają być świadectwem uniwersalności języka sztuki, będąc także reakcją na ciągle jeszcze obecne w naszym społeczeństwie stereotypy i uprzedzenia.
W tegorocznej edycji festiwalu organizatorzy zadali otwarte pytanie dotyczące rozumienia pojęcia „europejskość”. Próbą odpowiedzi na to zagadnienie będzie między innymi praca francuskiego zespół „Green Sun” nad tekstem młodej serbskiej autorki Bijany Srbjanovic, Zorganizowane zostaną także warsztaty wokół angielskiej dramaturgii Howard Barker, a zespół z Belgii zaprezentuje spektakl „Grek” na podstawie tekstu Stevena Berkoffa.
Jednym z trudniejszych zagadnień poruszanych podczas festiwalu będzie temat wygnania i tożsamości, bez których rozważania nad zjednoczoną Europą byłyby niepełne. Do tej dyskusji organizatorzy zaprosili scenografów ze Strasburga oraz artystów współpracujących z Ośrodkiem Teatralnym Kana ze Szczecina.
W programie festiwalu organizatorzy zaplanowali specjalne wydarzenie związane ściśle z przestrzenią „Wesserling”, - w poszukiwaniu tożsamości miejsca. Scenografowie z narodowych teatrów Strasburga stworzą instalacje plastyczne. Grupa twórców, pod opieką reżyserską Weroniki Fibich z Ośrodka Teatralnego Kana, zbuduje spektakl inspirowany tą przemysłową przestrzenią. Punktem wyjścia do pracy artystycznej będzie pojęcie „emocjonalnej pamięci miejsca”.
August 19, 2008 No Comments
Międzynarodowy Festiwal Artystów Ulicy
Bywają różne rodzaje podróży: jedne odważne, wyzywające, śmiało anektujące miejsca i krajobrazy, inne ostrożne, po cichu wnikające w delikatną strukturę materii. Bywają podróże wewnętrzne i odbyte wbrew linearnej naturze czasu. Podróż to zawsze niepewne rozpięcie pomiędzy początkiem a odległym i umownym w gruncie rzeczy celem, mentalny ślad zasady nieoznaczoności, to proces niemal alchemiczny, kanoniczne sprzężenie podróżnego i drogi.
Fascynacja tak rozumianą podróżą i podróżnikiem jako osobą „będącą w drodze” stała się podstawowym elementem, czy raczej głównym spoiwem tegorocznego IX Międzynarodowego Festiwalu Artystów Ulicy. Przy czym rozpatrując to zagadnienie również w znaczeniu szerszym, symbolicznym, staraliśmy się zapraszać wykonawców świadomych, zaangażowanych, z pasją, determinacją i rodzajem niezłomności uczestniczenia w procesie, którego tylko zewnętrznym wyrazem jest szczególny rodzaj uczciwości w działaniu – warsztat przekładający się na wysoki poziom artystyczny. Energia takiego artysty trwale zaburza statyczne struktury, wciąga w orbitę swojej akcji nawet przypadkowego, zaskoczonego widza i to niezależnie od miejsca i formy prezentacji. Dlatego celowo nie ograniczamy się jedynie do dziedzin tradycyjnie kojarzonych ze sztuką ulicy, uważając, iż Artysta Ulicy to przede wszystkim osoba poszukująca swojego rodzaju intensywnego sprzężenia z widzem, komunikatu pozbawionego sztuczności, otrzymanego w niebezpiecznie nieraz bliskim kontakcie wprost na ulicy, mająca odwagę wystawienia siebie i swoich dokonań na widok publiczny. Stąd obecność na Festiwalu i muzyków klasycznych, i aktorów pracujących w teatrach studyjnych, i zespołów specjalizujących się w awangardowych widowiskach plenerowych, i artystów odwołujących się, często w sposób przewrotny, do tradycyjnych konwencji.
międzynarodowy festiwal artystów ulicy
Intrygująca natura podróży sprowokowała nas więc do zaproszenia grup czerpiących m.in. z tradycji teatrów wędrownych: z Grecji (HOROS Theatre Company), Środkowej Europy (Teatro Tatro), Włoch (Due Mondi) czy jarmarcznego wędrownego teatru średniowiecza (Stella Polaris). Zaprezentujemy też węgierski zespół BUDA FOLK BAND kontynuujący dwupokoleniową tradycję wypraw na tereny nasycone najmocniej etniczną muzyką węgierską czyli… do Transylwanii, oraz Mitsourę, znakomitą śpiewaczkę romską występującą w filmach Tony’ego Gatlifa, która w swoim najnowszym projekcie wykonuje tradycyjne utwory w ultranowoczesnych aranżacjach, czy wreszcie niezwykle oryginalną grupę muzyków indyjskich z Radżastanu występujących pod jakże znaczącą nazwą MUSAFIR (czyli Wędrowiec).
Nie zabraknie również tropów szczecińskich. Polsko-izraelskie widowisko Salto Mortale nawiązuje do historii fortepianów porzuconych przez żołnierzy radzieckich w okolicy Jeziora Dąbskiego „gdzie w słońcu i słotach, zapomniane, otwierając kolejno spaczone pudła, upodabniały się coraz bardziej do zmurszałych trumien…”. Willem Schulz, odkrywając ślady rodzinnego miasta swojego ojca, na potrzeby festiwalu skomponował utwór, który zostanie wykorzystany w akcji performatywno-muzycznej „ORION-muzyka miasta” jego autorstwa. Kolejną ścieżką szczecińską będzie występ BALTIC NEOPOLIS ORCHESTRA – koncert smyczkowej orkiestry kameralnej skupiającej jednych z najlepszych muzyków młodego pokolenia w regionie. W meandryczną podróż wewnętrzną, w poszukiwaniu esencji natury człowieka zabiorą nas spektakle Teatro Do Mar z Portugalii, AMT Theatre Company z Rosji oraz premierowe przedstawienie Teatru Kana, zatytułowane „Dokąd?!”.
Dopełnieniem zaś idei podróży niech będzie wędrująca formuła festiwalu – artystyczny „najazd” na Wiejski Festiwal Sztuki w Strzelewie.
Będzie więc i klasycznie, i tradycyjnie, i etnicznie, i awangardowo, i bardzo międzynarodowo, jak na intensywną wyprawę przystało.
Może atawizm, a może swoisty rodzaj emanacji sprawia, że czasem przy podróżnych chcemy zatrzymać się dłużej. Wtedy bywa, że intensywność spotkania zaburza podział na gospodarza i gościa, uczestnika i obserwatora, gmatwają się drogi, zmienia czas, a to, co widzialne, nie walczy o prymat z zaledwie przeczuwanym.
TEATRY
TEATRO DUE MONDI (WŁOCHY) - “AY L’AMOR!”
Teatro Due Mondi to włoska, niezależna grupa teatralna, od prawie trzydziestu lat tworząca przedstawienia uliczne, dziecięce i eksperymentalne. Podstawą jej działań jest wspólne poszukiwanie ważnych dla zespołu inspiracji, tematów, technik i form teatralnych, a także metod pracy opartych na działaniu zbiorowym, na budowaniu energii zespołowej. Grupa realizowała projekty artystyczne, uczestniczyła w międzynarodowych wymianach i warsztatach, podróżowała po Ameryce Południowej, wystawiała we wszystkich włoskich miastach, a także w wielu krajach Europy, m.in. w Polsce, Francji, Niemczech, Belgii, Norwegii, Holandii, Austrii, Irlandii, Wielkiej Brytanii i Serbii. Zespół jest głęboko zakorzeniony w mieście, z którego pochodzi. Aktorzy Due Mondi założyli w nim Dom Teatru, w którym organizują kursy, przedstawienia, seminaria i konferencje.
W roku 2005 wystąpili w Szczecinie ze spektaklem „Fiesta”- brawurową paradą utrzymaną w klimacie weneckiego karnawału, która poprowadziła publiczność wokół zamkowego dziedzińca wzbudzając entuzjazm publiczności. Tym razem grupa pokaże w Szczecinie swoje najnowsze przedstawienie „Ay l’amor!”
Ay l’amor! to spektakl zbudowany na sekwencji pieśni wziętych z bogatej muzycznej tradycji południowych Włoch i oryginalnie stworzonych polifonii na temat miłości. Postacie wyglądają, jakby wyłoniły się z zakurzonego kabaretu albo z rozsypującego się cyrku lat 30-tych – to teatr biedny, podwórkowy, zbudowany ze sznurka, walizki, drabiny i melodii akordeonu. Aktorzy mają na sobie maski o dwóch twarzach – owa dwoistość wprowadza mnóstwo zaskakujących perspektyw, jednoczesność i sprzeczność emocji: radości i smutku, nadziei i rozczarowania. Zawiera w sobie aspekt życia i aspekt śmierci. Spektakl jest urokliwą, pełną humoru i magii miłosną metaforą.
www.teatroduemondi.it
TEATR STREFA CISZY (POZNAŃ) I TEATR CLIPA (IZRAEL) - „SALTO MORTALE”
Wspólny spektakl niezależnych teatrów – Strefa Ciszy z Poznania i Clipa z Tel Awiwu – powstaje na zamówienie Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Malta w Poznaniu. Współpraca ta jest efektem działań artystycznych podjętych w ramach obchodów Roku Polskiego w Izraelu. Po czerwcowej premierze w Polsce (tuż po Malcie spektakl przyjeżdża na IX Międzynarodowy Festiwal Artystów Ulicy do Szczecina) zespół zaprezentuje się na Festiwalu Teatru Alternatywnego ACCO (Izrael, październik 2008).
Teatr Strefa Ciszy został założony w 1993 roku przez Adama Ziajskiego. W 1995 roku do grupy dołączyli Adam Wojda i Przemo Prasnowski stając się – obok Ziajskiego – fundamentem Strefy. Wspólnie realizują projekty w przestrzeniach otwartych, zgodnie z ideą „teatru miejskiego”. Wywoływanie efektu wspólnotowego, kreacja zabawy ludycznej, teatralizacja przestrzeni miejskich i życia społecznego oraz relacje interaktywne widz-aktor to najistotniejsze wyróżniki ich autorskich działań. Największe uznanie grupie przyniosły takie realizacje jak „Judasze”, „Wodewil Miejski”, „Postscriptum”, „36,6” czy choćby „Nauka Latania”. Zespół występował na festiwalach w całej Europie, a w 2004 roku został wyróżniony nagrodą Ministra Kultury w Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej. W Szczecinie występował już wielokrotnie na Międzynarodowym Festiwalu Artystów Ulicy zarówno ze spektaklami, jak również przygotowując specjalne happeningi i akcje uliczne inspirowane konkretnymi przestrzeniami naszego miasta („Bitwy miejskie”, „Punkt odniesienia”).
Clipa Theater został założony w Tel Awiwie w 1995 roku przez Edit Herman i Dymity Tyulpanov’a. Grupa tworzy przedstawienia teatru tańca, które łączą oryginalny język ruchu z wyrazistą formą plastyczną, czego efektem jest kreowany na scenie surrealistyczny świat wyobraźni. Repertuar zespołu zmienia się co roku, a jego główne zainteresowanie artystyczne leży w poszukujących na „minimum”, skupionych na detalu małych projektach salowych, przedstawieniach budowanych dla konkretnych lokalizacji i przestrzeni, jak również we współpracy międzynarodowej.
Grupa stworzyła ponad 25 projektów scenicznych, znacznie różniących się pod względem stylu i rozmiaru. Clipa jest uznawana za czołową grupę teatralną w Izraelu. Jest laureatem znaczących nagród w dziedzinie teatru ruchu i sztuki performance, a jej prace była prezentowane na festiwalach na całym świecie.
Salto Mortale - czarny cyrk na sześć fortepianów i dwunastu aktorów. To niezwykły kondukt żałobny – zainspirowany prawdziwą historią setek fortepianów, porzuconych na brzegu jeziora przez żołnierzy, którzy po wojnie plądrowali Szczecin. Świadkowie twierdzili, że te zapomniane i opuszczone symbole sztuki klasycznej przez lata murszały, by wreszcie rozpaść się zupełnie, zabierając ze sobą ciężar wspomnień wojennych oraz utożsamiany z nimi status, romantyzm, kulturę …
W oparciu o to wyobrażenie, „Salto Mortale” przedstawia sekwencję poruszających obrazów, prowadzonych przez osobliwą, wykolejoną trupę cyrkową, która kolejno odbudowuje zniszczone instrumenty, następnie bawi się nimi, by w rezultacie, zarówno ich formę jak i ideę, doprowadzić do ostatecznego rozpadu.
www.strefaciszy.info.poznan.pl
TEATRO TATRO (SŁOWACJA) – „BIANKA BRASELLI, KOBIETA O DWÓCH GŁOWACH”
Nazwa tego słowackiego teatru jest równie niecodzienna, jak jego scena i brzmi: Wolne Stowarzyszenie Aktorów, Reżyserów, Artystów, Ich Małżonek, Kochanek, Dzieci, Psów i Kotów, czyli Wędrowny Teatr-Cyrk Teatro Tatro. Grupa powstała w 1990 roku w położonej u podnóża słowackich Tatr Nitrze. Jej twórcy, którzy na co dzień pracują w repertuarowych teatrach, latem spotykają się, aby grać własne przedstawienia, z którymi wędrują przez środkową i południową Europę. Sceną, a zarazem środkiem transportu jest wóz cyrkowy, zwany Maringotką. Odwiedzili z nim zarówno prestiżowe festiwale, jak i małe wioski na zakarpackiej Ukrainie, gdzie nigdy nie dotarł jeszcze żaden teatr.
Teatro Tatro najbliższy jest tradycji teatru jarmarcznego, pełno tu odniesień do doświadczeń zarówno teatru klasycznego, lalkowego, ulicznego, jak też sztuki cyrkowej. Zaczynali od sztuk Ghelderode`a i Szekspira, zaś sławę przyniosła im “Ballada o bandycie” Ondreja Spišáka, wystawiona w 1995 r. Ze swoim największym przebojem - graną w namiocie cyrkowym “Bianką Braselli, czyli kobietą o dwóch głowach” - zawojowali festiwal „Kontakt” w Toruniu i podbili warszawską publiczność.
Słowacki Teatro Tatro jest teatrem magicznym. Niezależni artyści z tej wędrownej grupy w miejscach, do których docierają, rozbijają cyrkowy namiot, by z zaproszoną do wnętrza publicznością stworzyć na kilka godzin wyjątkową teatralną wspólnotę.
W cyrkowym namiocie widzowie zobaczą spektakl „Bianka Braselli, kobieta o dwóch głowach”. Mówiący pies, mężczyzna rzucający nożami, lewitujący ludzie, hipnoza, występy klaunów – wszystko to można obejrzeć w cyrku pana Giaccomo, którego stajemy się widzami i uczestnikami. Najbardziej przyciąga jednak pokaz magii, bo Giaccomo wprawiając w ruch tajemnicze urządzenie zwane panoptikum, potrafi zawładnąć umysłami widzów i spełniać ich sny. Również sny szanowanego obywatela małego miasteczka pana Celerina, który przez całe swoje życie marzy o dalekich krainach, o przygodach między piramidami lub na falach oceanu i miłości egzotycznej, pachnącej podróżami obieżyświatki Bianki Braselli.
„Słowacy Ondreja Spišáka urządzili parodię cyrku, pełną starych jak świat clownad, efektownych i skutecznych. Imponowali wygimnastykowaniem, zręcznością manualną, także znajomością sztuczek. Wśród gagów, przekomarzań i ciepłej zabawy potrafili jednak też opowiedzieć coś więcej. W centrum ich scenki odsypiał swój sen niejaki Celerin, poczciwy, nieśmiały mieszczuch. Śnił, że znalazł się w cyrku, że zakochał się w kobiecie o dwóch głowach (ściślej: w jednej z owych głów), że oszalał, że dawał za nią wszystkie pieniądze. I że został w końcu sam ze swym portfelem i niewykupionymi marzeniami o odmianie życia, podczas gdy odchodzący cyrkowcy, odprowadzani światłami reflektorów spod podniesionych brzegów namiotu, zdawali się maszerować prosto w kadr Felliniego.”
Jacek Sieradzki
”Polityka”
www.teatrotatro.sk
HOROS THEATRE COMPANY (GRECJA) - „GOLFO 2.3 BETA”
Zespół powstał w Thessalonikach w roku 2004. Celem grupy jest skompletowanie repertuaru opartego na tekstach, które reprezentują istotne okresy greckiej kultury (jak melodramat pasterski XIX wieku, renesansowe tragedie, poezje wczesnego renesansu, opowieści średniowieczne, komedie charakterów, dramat antyczny). Inspiracją współczesnego wystawienia Golfo była dla grupy HOROS tradycja bulukii - popularnych, wędrownych trup teatralnych, które działały na terenie całej Grecji głównie od końca XIX wieku aż do połowy 1950 r. Teatr podróżuje po kraju, występując w najróżniejszych przestrzeniach (również nieteatralnych), zawsze starając się nawiązywać żywy kontakt z lokalną społecznością zarówno podczas przedstawień, jak i poza sceną. Oprócz Golfo Horos ma w repertuarze oparty na szesnastowiecznym poemacie spektakl Apokopos - prezentowany na ateńskim Epidauros Festiwal 2007 i projekt Nootica - zbiór komedii charakterów z XIX i XX wieku.
Golfo to nie tylko najbardziej znany i najczęściej grany w Grecji “tragiczny romans pasterski”, ale też hasło wywoławcze całego kulturowego fenomenu. Gdy w wieku XIX kraj odzyskał niepodległość, powstała społeczna potrzeba tworzenia sztuki “zrozumiałej” i szeroko dostępnej. Rozkwitły lokalne teatry amatorskie, a zawodowe wędrowne trupy docierały nawet na najmniejsze wyspy. Golfo było ich ulubionym tytułem. Treść znano na pamięć: W równie pięknej, jak biednej pastereczce Golfo kocha się dwóch pasterzy: biedak Tasos (z wzajemnością) i zamożny Kitsos. Tasos ratuje z opresji angielskiego podróżnika i dostaje za to sporo pieniędzy. Może poślubić ukochaną. Jednak przebiegły i zazdrosny rywal snuje intrygę i doprowadza do zaręczyn Tasosa z niejaką Stavroulą, córką bogacza Zisisa. Zdradzona Golfo popada w obłęd, ale w dniu ślubu ukochanego pojawia się, by życzyć mu szczęścia. Tasos pojmuje błąd, ucieka sprzed ołtarza, chce wrócić do prawdziwej miłości. Za późno. Ona już zażyła truciznę. Umiera w jego ramionach. On popełnia samobójstwo. Kariera Golfo w greckiej kulturze popularnej nie ma sobie równych. Historia pasterki przeniknęła do teatru ludowego i do repertuaru Karaghiozis (teatru cieni), napisana została jako powieść, nagrana jako seria radiowych słuchowisk, przeniesiona na ekrany kin. Odnośniki do historii słychać nawet w muzycznych przebojach z lat 70. i 80.! W słynnym filmie Theo Angelopoulosa „O Thiassos” (współczesnej wersji Orestei), wędrowna trupa aktorów jeździ po wyspach (w latach 1939-1952) i gra - oczywiście Golfo. Dla współczesnego Greka pokolenia Kakalasa, Golfo to wspomnienia z dzieciństwa, i teatr cieni, i maski, które dziś przypominają japońską mangę; to także “narodowe symbole” zarówno w pięknym, jak i w koszmarnym tego słowa znaczeniu.
www.htco.gr
AMT THEATRE COMPANY (ROSJA) – „EGZORCYZM”
Lider teatru, Alexey Merkushev jest aktorem i tancerzem. Studiował w Akademii Teatralnej w Leningradzie (Sankt Petersburgu). W 1986 roku rozpoczął współpracę ze słynnym teatrem muzycznym Avia. W 1987 roku razem z Antonem Adassinskim i innymi niezależnymi artystami założył Teatr Derevo, pierwszy undergroundowy teatr w Rosji. Alexey Merkushev od kilkunastu lat współpracuje z Teatrem Derevo. Jest również współtwórcą i aktorem Teatru Jack & Joe. Doświadczenia, które zdobył podczas współpracy z Derevem pozwoliły mu odnaleźć indywidualny styl teatru fizycznego, opartego na perfekcyjnym opanowaniu ciała. Od 1991 roku Alexey Merkushev prowadzi własne projekty. W Sankt Petersburgu założył autorski teatr Of. W latach 1994 - 1997 był ściśle związany z włoską kampanią teatralną Guascone. Wspólnie stworzyli trzy duże spektakle plenerowe. Później artysta skoncentrował się na pracy solowej. Z powodzeniem wystawiał swoje spektakle w całej Europie. Zagrał też w kilku produkcjach filmowych.
Egzorcyzm to spektakl o drodze, o trudnej, bolesnej, ale jednocześnie oczyszczającej podróży w kierunku zmiany. Punktem wyjścia jest lęk, niemoc, samotność, słabość, umysł pogrążony w chaosie i rozpaczy, opanowany przez „złe moce”, pełen agresji i destrukcji. Jednak w krytycznym momencie pojawia się coś bardzo mocnego i jasnego, co przywraca siłę i staje się punktem wyjścia do zmiany, daje szansę na oczyszczenie i odnowienie, na odnalezienie prawdy o swoim życiu. Na spotkanie z samym sobą. Na odzyskanie radości, spokoju, ciszy…Miłości.
TEATR STELLA POLARIS (NORWEGIA) – KONCERT, WARSZTAT, POKAZ TEATRALNY
Jedna z najbardziej znanych niezależnych grup teatralnych w Norwegii. Istnieje od 1985 roku, założycielami są Mereta Klingen i Per Spildra Borg. Tworzy zarówno spektakle salowe, jak i ogromne plenerowe widowiska oparte na eksplozji koloru, muzyki i ruchu. Swoje inspiracje czerpie z tradycji wędrownych grup średniowiecznych, a także z mitologii i obrzędowości różnych kultur. Grał już dla królów i dla żebraków, na placach i w pałacach, na północnych krańcach Norwegii i w Jerozolimie na dalekim południu.
Na Międzynarodowym Festiwalu Artystów Ulicy pojawią się już po raz czwarty. To oni paradą „The Celebration” wywołali z uliczek Podzamcza duchy średniowiecznego karnawału. Oni zbudowali na zamkowym dziedzińcu monumentalny „Statek szaleńców”. Oni zatrzymali z grupą kilkudziesięciu szczecińskich dzieciaków gigantyczną burzę i odśpiewali pod drzewem pieśń ku czci żywiołów. Oni wreszcie poprowadzili ulicami naszego miasta wędrującą opowieść o hinduskim księciu Ramie, zapraszając do wspólnego orszaku kilkuset widzów – uczestników.
Tym razem zapraszamy na specjalny wieczór koncertowy Teatru Stella Polaris – zespół zagra specjalnie zaaranżowaną muzykę ze swoich spektakli. Repertuar rozciąga się od muzyki średniowiecznej, poprzez muzykę żydowską, etniczną, nordycką, cyrkową, chóralną i bałkańską po namiętną muzykę cygańską. Wszystko to bardzo blisko publiczności, we wspólnym rytmie, przeplatane pełnymi humoru improwizacjami i działaniami teatralnymi.
www.stella-polaris.com
TEATRO DO MAR (PORTUGALIA) – „NUSQUAM”
Grupa powstała w 1986 roku w Sines, w Portugalii. Specjalizuje się w dużych widowiskach plenerowych, które prezentowała na najważniejszych europejskich festiwalach. W swoich działaniach posługuje się współczesnym językiem artystycznym, który łączy w sobie cyrk, taniec, muzykę, sztuki plastyczne i nowe technologie - video i animację. Praca z ciałem staje się tu podstawą i punktem wyjścia do nowoczesnych poszukiwań formalnych.
Nusquam to najnowsza, tegoroczna premiera Teatru do Mar. Poprzez ciąg sugestywnych obrazów buduje jeden z wielu możliwych portretów współczesnego człowieka, wpisanego w ciągłą pogoń za iluzją wolności i szczęścia, a jednocześnie skazanego na samotność i izolację, oddzielonego od innych ścianą – w sensie przenośnym i dosłownym, „wmanipulowanego” w system. Okazuje się, że podstawą naszego życia jest konformizm, że ulegamy ciągłym naciskom i przymusom, że dostosowujemy się i przestajemy dostrzegać własne zniewolenie. Działania aktorskie rozgrywają się na czterech ruchomych, siedmiometrowych platformach, przemieszczających się po placu gry i przywołujących coraz to nowe sytuacje, konteksty, znaczenia.
www.teatrodomar.com
TOM „OSKAR” GREDER (AUSTRALIA/SZWAJCARIA) – „ALL ABOARD”
Tom „OSKAR” Greder (Australia/Szwajcaria) ukończył prestiżową szkołę cyrkową w Londynie. Od 18 lat kontynuuje swoją artystyczną podróż po świecie, konfrontując swoją twórczość i umiejętności z najbardziej wymagającą, bo nieprzewidywalną publicznością ulicy. Wystąpił już w ponad 30 krajach jako solista oraz w duecie klaunów „Oskar & Strudel”. Jego unikalny styl i charyzma sceniczna sprawiają, że wszędzie spotyka się z żywiołowym przyjęciem. Bardzo często improwizuje, zapraszając widzów do współtworzenia spektakli, z mistrzowskim refleksem reagując na niespodziewane zdarzenia, rozbawiając i wciągając w działanie przypadkowych przechodniów.
Spektakl All Aboard czerpie inspirację z wielu lat spędzonych w nieustannej podróży i skupia się na zainteresowaniu komedią interaktywną i teatrem fizycznym. Od 2004 roku prezentowany był w wielu krajach Europy i w Australii. Wspólnie z Oskarem podążamy za zabawkową lokomotywą, która
rozpędzając się coraz bardziej, zabiera publiczność w poetycką i zabawną podróż w nieznane. To piękna i głęboka parodia ludzkiej kondycji, która ujawnia cały cykl życia i śmierci, mądrości i ignorancji, śmiechu i łez. All Aboard rysuje subtelną komiczną paralelę pomiędzy radością i rozpaczą kolejowych podróży…
www.tomoskar.com
KONCERTY
BALTIC NEOPOLIS ORCHESTRA (SZCZECIN)
Smyczkowa orkiestra kameralna. W składzie zespołu znaleźli się najlepsi muzycy, aktywnie uczestniczący w lokalnych, ogólnopolskich i zagranicznych projektach muzycznych. Orkiestra wykonuje RÓŻNORODNE kompozycji, od barokowych i klasycznych, aż do dzieł XX wieku. Na stałe współpracuje z muzykami najbardziej znanego na Pomorzu Zachodnim kwartetu smyczkowego Sedina i orkiestry Camerata Nova oraz polsko-niemieckiej Kammer Orchestra z Berlina.
Emilia Goch - kierownik i manager orkiestry. Altowiolistka. Studia Muzyczne ukończyła z wyróżnieniem w 2005 roku. Trzykrotna Stypendystka Prezydenta Miasta Szczecina oraz laureatka nagrody Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego za najlepszy Dyplom w zakresie Sztuk Muzycznych. Od 2005 roku związana z instytucjami artystycznymi regionu, m. in. Zamek Książąt Pomorskich, Klub XIII Muz, Akademia Muzyczna im. I.J. Paderewskiego w Poznaniu, Filia w Szczecinie.
Jakub Rabizo - koncertmistrz orkiestry. Wybitny skrzypek, koncertmistrz Filharmonii Szczecińskiej, solista i aktywny kameralista. Związany z regionem od 2000 roku. Laureat międzynarodowych konkursów muzycznych w Paryżu, Gdańsku, Heerlen. Jest również pedagogiem szkół muzycznych Szczecina i jurorem konkursów skrzypcowych.
MITCH & MITCH (WARSZAWA)
Mitch & Mitch to pięcioosobowy zespół założony w 2002 roku przez Mitcha i Mitcha. W skład zespołu wchodzą też: James Boned Mitch, Mr. Bitch (dawniej Mrs. Mitch) i Serious Mitch. W roku 2003 Mitch & Mitch wydali swoją pierwszą, legendarną już płytę zatytułowaną „Luv Yer Country”, a w 2006 pojawił się krążek pt. „12 Catchy Tunes (We Wish We Had Composed)”, niezwykle różnorodna kolekcja utworów skomponowanych przez dawno zapomnianych lub zignorowanych geniuszy, którzy znacząco wpłynęli na artystyczną drogę muzyków Mitch & Mitch.
Swoim niezwykłym show Mitch & Mitch siali spustoszenie w wielu miastach Polski (warto wymienić chociażby historyczny, samobójczy występ na Pikniku Country w Mrągowie w 2005 roku) i Europy Zachodniej (między innymi festiwal I.D.E.A.L we francuskim Nantes, czy trasa po supermarketach w Portugalii). Ostatnim znaczącym dokonaniem jest rozszerzenie składu do 10-osobowego combo, wykonującego muzykę na żywo do niemego filmu amerykańskiego z roku 1925, zatytułowanego „Zaginiony świat”.
Przyszłość rysuje się w jasnych barwach dla Mitch & Mitch. Nie bacząc na okoliczności, zamierzają oni kontynuować swój Neverending Tour, demolując kluby i stadiony, wyciskając piętno na każdym, kto odważy się przyjść na koncert. Żaden lokal nie jest za mały, żadne miasto zbyt czyste i żaden kraj zbyt odległy, nawet Dania.
skład: Mitch - gitara, klawisze, głos; Mitch - bas, głos; Serious Mitch - perkusjonalia, gitara, melodika, klawisze, głos, urok osobisty, Mr. Bitch - gitara, perkusjonalia, sampler, parszywy głos, James Boned Mitch - perkusja, perkusjonalia, sampler, mikro głos
www.mitch-and-mitch.com
BUDA FOLK BAND (WĘGRY)
Buda Folk Band powstał w 2000 roku. Jego członkowie zaczęli wspólnie grać jeszcze w szkole muzycznej, gdzie ich nauczycielami byli między innymi członkowie Muzsikas Ensamble tacy jak Sándor Csoóri i Péter Éri – wirtuozi o światowej sławie. Od początku nauczyciele mówili im, że tradycyjnej muzyki węgierskiej trzeba uczyć się z pierwszej ręki. Słowa te stały się dla nich inspiracją do podjęcia przez zespół podróży w regiony zwane „historycznymi Węgrami” (w których zawiera się m.in. Transylwania oraz inne tereny, znajdujące się obecnie poza granicami kraju). Odnaleźli tam źródła własnej kultury, a także muzyków, którzy stali się ich mistrzami, takich jak skrzypek Sándor Fodor ‘Neti’ z Kalotaszeg czy muzycy z wioski Magyarpalatka w Transylwanii. Te podróże, doświadczenia i umiejętności stały się podstawą własnych poszukiwań twórców Buda Folk Band. Ich repertuar zawiera utwory z Kalotaszeg, Szatmár, Szék, Magyarpalatka, Vajdaszentivány, Bonchida.
MUSAFIR (INDIE)
Słowo “Musafir” oznacza “wędrowanie” i oddaje charakter zespołu, którego muzycy, pochodzący z różnych kast i religii, podjęli decyzję o wspólnej artystycznej podróży. Założyciel grupy Hameed Khan zaprosił do współpracy najlepszych muzyków z różnych części Radżastanu (stan w północno-zachodnich Indiach), łącząc różne style i tradycje (każda z kast ma własny repertuar i charakterystyczne instrumenty). Jednocześnie grupa czerpie inspiracje z innych obszarów kulturowych - wykonuje muzykę cygańską, hinduską, perską i mongolską, etniczną i religijną, często bazującą na bardzo skomplikowanych rytmach. Musafir współpracował z takimi wykonawcami jak m.in. Chico Bouchiki (Gypsy King), Natacha Atlas, Lakshmi Shankar, Herni Texier, Thierry Robin, Henri Agnel.
Podróż, w którą wpisana jest otwartość, zarówno na nowe doświadczenia muzyczne, jak na spotykanie miejsc i ludzi, jest dla nich sposobem na wyrażenie i spełnienie własnego życia. Jak twierdzi Hameed Khan: „Dla nas zostanie w tym samym miejscu jest zatrzymaniem rytmu wszechświata i śmiercią.”
Zespół występuje w Polsce po raz pierwszy - zagra tylko w Szczecinie, na specjalne zaproszenie IX Międzynarodowego Festiwalu Artystów Ulicy.
Więcej informacji na stronie: www.musafirmusic.com (strona w budowie)
http://www.shaiprod.com/v2/prod_musafir_accueil.php
MITSOURA (WĘGRY)
Monika Miczura – węgierska wokalistka, obdarzona jednym z najpiękniejszych głosów wśród dzisiejszych wykonawców pochodzenia romskiego, od lat walczy o prawo do własnej muzyki, „łączącej nowoczesność z instynktem”, przeciwstawiając się jednocześnie stereotypom dotyczącym cygańskiego folkloru. Dzieciństwo spędziła w węgierskiej wiosce, jako nastolatka zamieszkała z rodzicami w Budapeszcie, w latach 80-tych została wokalistką bardzo popularnego w tym czasie zespołu “Ando drom” („W drodze”) promującego muzykę Romów. W 1998 roku zagrała rolę Nory Luki, piosenkarki o niepokojącym głosie, której rozpaczliwie poszukuje Romain Duris w filmie “Gadjo Dilo”, a w 2004 wzięła udział w produkcji muzyki do filmu “Swing” Tony’ego Gatifa. W 2003 założyła zespół “Mitsoura”, którego priorytetem jest „nieograniczona wolność twórcza”. Przez swoją muzykę, w której pobrzmiewają akcenty elektroniczne, nuty rockowe, jazzowe czy nawet klasyczne, muzycy łączą inspiracje indyjskie i bałkańskie w niepowtarzalną, intrygującą całość. Ich koncertom towarzyszą hipnotyczne efekty wizualne.
Ludzie mają bardzo ograniczone i błędne pojęcie o tym, co kryje się pod hasłem “muzyka cygańska”. Muzyka to przecież pomieszanie różnych wpływów, a każdy instrument wnosi do niej własny, niepowtarzalny klimat. Jestem artystką XXI wieku, wychowaną w romskiej rodzinie, ale jednocześnie pozostaję otwarta na świat i mam nowoczesne spojrzenie na muzykę.
www.mitsoura.net
EGARI (GRUZJA)
Zespół EgAri powstał w 1998 roku w Niemczech, gdzie część członków zespołu w owym czasie mieszkała. W swoim kraju - Gruzji są uważani za najlepszych muzyków i kompozytorów. EgAri zwany „teatrem instrumentalnym” jest dźwiękowym spotkaniem ze światem. Polifoniczny i wirtuozerski styl gruziński styka się z jazzem, funky, flamenco, Ravelem i Shakti. Ich muzyka jest wyrafinowana, zaskakująca, humorystyczna i zawsze niezwykle ożywiająca. Muzyczne dialogi EgAri nie znają granic, a za każdym razem brzmią zupełnie inaczej. Muzycy tworzyli już dla teatru, filmu, telewizji i radia w rodzinnej Gruzji, jak i na całym świecie. Współpracowali z wieloma muzykami o światowej sławie. Koncertują na wielu festiwalach, a w tym roku po raz pierwszy wystąpią w Polsce.Oprócz muzyków na scenie zobaczymy także śpiewaków i tancerzy tradycyjnych. EgAri to niekonwencjonalne połączenie elementów archaicznych i nowoczesnych, kaukaskich instrumentów, gruzińskich harmonii i brzmień jazzowych. To dialog pomiędzy Wschodem i Zachodem, starym i nowym, „nami” i „nimi” – dialog, który istnieje w gruzińskiej kulturze od wieków.
www.theshin-music.com
PRODUKCJE FESTIWALOWE
,,ORION - MUZYKA MIASTA”
Projekt jest realizowany w ramach cyklu programowego Ośrodka Teatralnego Kana - „W poszukiwaniu tożsamości miejsca”. Przedsięwzięcie jest wynikiem spotkania z kompozytorem i wiolonczelistą Willemem Schulzem z Wilde Rose e.V. - niemieckiego stowarzyszenia zajmującego się sztuką performatywną oraz teatrem. Genezą projektu jest inspiracja przeszłością naszego miasta, historiami osobistymi twórców (ojciec Willema Schulza urodził się i mieszkał w Szczecinie), a także teoria o architektonicznym odwzorowaniu, przez ówczesnego architekta Szczecina Wilhelma Meyer-Schwartau, układu gwiazd Pasu Oriona, jako kolejnych placów je reprezentujących: Grunwaldzkiego, Odrodzenia i Sprzymierzonych (o czym m.in. w roku 2006 informowała szczecińska prasa) . „ORION – muzyka miasta” stanowić będzie oryginalną kompozycję muzyczną, której prawykonanie przybierze formę plenerowego performance’u.
Projekt zwraca uwagę na plac Grunwaldzki, jako przestrzeń, która podlegała licznym zmianom architektonicznym, ale zachowała „centralny” dla miasta charakter, która była miejscem obecności konserwatorium Carla Lewego (budynek na roku ul. Śląskiej) i która stanowi jedną z „gwiazd” szczecińskiego Pasu Oriona. Polsko-niemiecki skład grupy wykonawców wskazuje na tożsamość - wielokulturowość miejsca. Działanie muzyczno-performatywne z pogranicza muzyki poważnej i nowoczesnych poszukiwań improwizowanych stanowić będzie swoisty łącznik między przeszłością i teraźniejszością.
Czas: 3, 4, 5 lipca godz. 15.00 – 18.00
Miejsce: Plac Grunwaldzki oraz jedna z kamienic przylegających bezpośrednio do placu.
Występujący: Międzynarodowy zespół muzyków, solistów (Polaków i Niemców), powołany specjalnie na tę okazję do wykonania utworu skomponowanego przez Willema Schulza.
Instrumentarium: skrzypce, wiolonczela, kontrabas, perkusja, trąbka, tuba, saksofon, puzon, akordeon, eksperymentalny taniec oparty na stepowaniu (experimenteller Steptanz), poezja dźwiękowa (soundpoesie).
Partnerzy/współorganizatorzy:
Wilde Rose e. V (Melle, Niemcy)
Pommersches Landesmuseum (Greifswald, Niemcy)
Sedina.pl
http://www.willemschulz.de/
„DOKĄD?!”
Dokąd?! to projekcja wędrówki człowieka po świecie własnej wyobraźni – marzeń, lęków, tęsknot, potrzeb. To intensywna podróż w głąb siebie: pełna nierealnych obrazów, spotkań z własnymi demonami, z urzeczywistnionymi pragnieniami, z własnym strachem. To opowieść o zagubieniu i nieprzystosowaniu, walce z przeciwnościami, buncie przeciwko nieakceptacji, poszukiwaniu szczęścia i spełnienia oraz próbie odnalezienia własnego miejsca w świecie.
Polsko-niemieckie przedstawienie plenerowe zrealizowane dzięki współpracy Ośrodka Teatralnego Kana i Ośrodka Poszukiwań Teatralnych Schloss Bröllin z Niemiec przez kilkunastoosobowy zespół aktorski, składający się z członków Teatru Kana, Teatru Karton, Teatru W Krzywym Zwierciadle i Teatru Oczy Ku Niebu, a także aktorów niezrzeszonych. Spektakl oparty jest na bogactwie form plastycznych inspirowanych malarstwem surrealistycznym, odrealniona sceneria przenosi nas w świat nieskrępowanej wyobraźni. Działania aktorów wpisane są w dziwne, niepokojące rytmy muzyczne, które wyznaczają kolejne „etapy” wewnętrznej podróży przywoływanych na scenie postaci. Ruch jest tutaj podstawą: tematem i sposobem ekspresji.
Szczecińską premierę Dokąd?! poprzedził pokaz powarsztatowy w Schloss Bröllin zrealizowany 24 maja br.
WARSZTATY
STELLA POLARIS
Stella Polaris poprowadzi 4-dniowe warsztaty z grupą około dwudziestu młodych ludzi – efekty tej pracy będą zaprezentowane podczas specjalnego, finałowego pokazu, w ostatni, sobotni wieczór festiwalu. Warsztaty ukierunkowane są na techniki ekspresji szamańskiej. Uczestnicy będą pracować nad ruchem, śpiewem, rytmem i tańcami starożytnymi. Będą poszukiwać w sobie nowych postaci-osobowości: ptaka, głodnego wilka, konia, a może małpy? Będą również zmagać się z akrobatyką, szczudłami i żonglerką.
BARBARA WILIŃSKA – pasjonatka śpiewu, pracy edukacyjnej i wspomagania rozwoju dzieci i dorosłych. Śpiewa polskie pieśni ludowe oraz pieśni innych tradycji słowiańskich (serbskie, bułgarskie, rosyjskie, ukraińskie) Improwizuje głosem. Od 7 lat prowadzi warsztaty głosowe. Koncertuje śpiewając i grając na lirze korbowej, gitarze lutniowej, dulcymerze i innych instrumentach strunowych solo, z zespołem „Charivari” i z innymi grupami. Na repertuar składają się pieśni: dziadowskie, liryczne, obrzędowe, śpiewane a apella luz z towarzyszeniem instrumentów, z wykorzystaniem nietypowych technik wokalnych (tzw. „biały głos”).
Każdy człowiek może śpiewać, jeżeli tego chce. Próbując, eksperymentując i ćwicząc rozpoczyna proces poszukiwania swojego sposobu śpiewania, swojej ekspresji, swojej „ścieżki głosu”. Warsztat przeznaczony jest dla osób pragnących wzbogacić swoje doświadczenia związane z oddychaniem i używaniem głosu, rozwinąć umiejętność śpiewania i krzyku oraz doświadczyć, że wbrew własnym przekonaniom można śpiewać, jeśli się tego chce. Proponuję uczestnikom warsztatów wejście w spokojny proces samoobserwacji i doświadczania sygnałów płynących z własnego ciała podczas serii ćwiczeń oddechowych, fonacyjnych i artykulacyjnych, ćwiczenia rytmiczne z uruchomieniem całego ciała, próby bezpiecznego wydobycia głośnych dźwięków i śpiewu „białym głosem”, proste improwizacje oraz zabawy ruchowo-głosowe.
Zapraszam – Barbara Wilińska
JOHN ENEMUO – pochodzi z Nigerii i stamtąd też czerpie inspiracje muzyczne. Od kilku lat mieszka w Polsce. Podczas festiwalu poprowadzi warsztaty z dziećmi z gry na bębnach oraz tańca afrykańskiego. Będzie to nauka brzmień, rytmów, współpracy i „rozmowy” pomiędzy instrumentami. Od bardzo prostych i podstawowych uderzeń po skomplikowane, wielopoziomowe struktury rytmiczno-melodyczne. Bębny grają melodie – radosne, poważne, groźne. Rytm tworzy ramy dla muzyki, budzi radość, uspokaja gniew, porusza ciało i otwiera duszę. W sali czy w plenerze – muzyka jest zawsze rozmową – z ludźmi i przestrzenią.
Taniec – to nauka kroków i specyficznego ruchu. Nauka współpracy ciała z instrumentami. Poruszanie tych partii ciała, o których posiadaniu Europejczycy zapomnieli. Ten taniec relaksuje ciało i napełnia ducha radością, budzi radość i zmywa zmęczenie w twórczym wysiłku.
June 11, 2008 No Comments
Teatr Kana zaprasza w Czerwcu - Teatr Kana, Szczecin
30,31.05-01.06 / Teatr Kana
Warsztaty artystyczne „Odwaga Tworzenia”
warsztaty zamknięte
6.06 godz. 20.00 / Piwnica Kany
Otwarcie wystawy fotografii Sławka Decyka i Piotra Rybkowskiego (Poznań /Berlin)
wstęp wolny
6.06 godz. 21.00 / Piwnica Kany
Koncert zespołu „Szałwia Malwa Poplon Trio” (Szczecin/Świnoujście)
wstęp wolny
7.06 godz. 12.00-14.00 / Teatr Kana
Wykład „Światłoczułe Obrazy”; prowadzenie: Sławek Decyk, Paweł Kula
Prezentacja filmu „Piosenka o słońcu” autorstwa Adama Ptaszyńskiego
wstęp wolny
7.06 godz. 14.30-17.00; 18.00-21.00 / Piwnica Kany
Warsztaty „Światłoczułe Obrazy” Prowadzenie: Sławek Decyk, Paweł Kula
opłata za warsztat część I i II : 20 zł
13.06 godz. 20.00 / Teatr Kana
Projekt: Scena równoległa.
Monodram Ewy Łukasiewicz „Kobieta Łazarz”
bilety: 15/12 zł
14,15.06/ Teatr Kana
Warsztaty artystyczne „Odwaga Tworzenia”
warsztaty zamknięte
21.06 godz. 20.00 / Teatr Kana
Projekt: Scena równoległa.
Spektakl TRAJECTOIRE DANCE COMPANY „PUIS-JE?”
bilety: 15/12 zł
Teatr Kana poza Szczecinem
6.06 piątek
Spektakl Teatru Kana Geist - Fabryka Sztuki w Łodzi
21.06 sobota
Spektakl Teatru Kana Geist - Festiwal A PART w Katowicach
Warsztaty artystyczne: Odwaga Tworzenia
„Odwaga tworzenia” to cykl warsztatów teatralnych, plastycznych i muzycznych z elementami treningu interpersonalnego i arte-terapii dla młodzieży z różnych środowisk lokalnych. Projekt ma na celu aktywizację młodzieży w kontekście kultury i sztuki, pracę nad indywidualnym i grupowym rozwojem uczestników, pobudzanie wrażliwości i zdolności. Warsztaty to również alternatywa dla często patologicznych zachowań społecznych młodych ludzi, możliwość ukierunkowania i zaszczepienia motywacji do dalszego samorozwoju w proponowanych obszarach sztuki.
„Światłoczułe Obrazy”
Fotografia to w powszechnym mniemaniu obraz, który przemawia do nas zrozumiałym językiem. Widzimy widoki miejsc, rozpoznajemy twarze osób, jesteśmy wręcz przekonani, że to, co zobaczyliśmy na zdjęciu jest bliskie prawdy. Język fotografii kształtował się od lat 40-tych XIX wieku i początkowo użyteczność obrazów była najważniejsza (szczególnie dla klientów zakładów fotograficznych). Wynalazek ten jednak ma też olbrzymi potencjał kreacyjny, który wykracza daleko poza to, co możemy sobie wyobrazić. W końcu fotografia to przede wszystkim zjawisko światłoczułości, które jest wszechobecne i pojawia się niezależnie od naszej woli. Pierwsze uzyskane przez człowieka zdjęcia nie przypominały znanego nam świata. Pionierzy fotografii rejestrowali zatłoczone miasta, a zobaczyli wyludnione ulice. Widzieli dziwne światło na niebie, zwielokrotnione widoki przedmiotów i przezroczyste, jakby nie do końca uformowane ludzkie postacie. To właśnie ten potencjał fotografii został wykorzystany w projekcie „Solaris”, który został zainicjowany w Szczecinie w 2000 roku przez Sławka Decyka, Pawła Kulę i Diego Lopeza.
Założenia projektu „Solaris” są bardzo proste. Trzeba zbudować nieskomplikowany aparat fotograficzny i przy pomocy archaicznej metody rejestracji (znanej od prawie 200 lat) wykonać zdjęcie naświetlając je nieustannie przez pół roku. Ważne jest aby rozpoczęcie naświetlania odbyło się w momencie przesilenia letniego lub zimowego. Dzięki temu można uchwycić na zdjęciu wędrówkę Słońca po niebie od najniższego do najwyższego położenia. Aparat można przyczepić do okna, zakopać w ziemi, przywiązać do drzewa. Uczestnicy projektu na powstających obrazach zobaczyli świat, który istnieje, i którego nie sposób zobaczyć w inny sposób. Projekt zainspirował wielu ludzi do samodzielnych poszukiwań, chyba sami twórcy są nieco zaskoczeni tym, jak wielu ludzi na świecie zajmuje się „solarigrafią”. Obecnie półroczne obrazy powstają prawie na każdym kontynencie, a portal solargraphy.com (prowadzony przez fińską artystkę Tarję Trygg) jest stale powiększającym się zbiorem fotografii.
Zasadniczą częścią prezentacji projektu będą warsztaty „Światłoczułe Obrazy” poprowadzone przez Sławka Decyka i Pawła Kulę. Autorzy projektu zaprezentują techniki, które zostały wykorzystane przy realizacji projektu. Uczestnicy warsztatów dowiedzą się jak zbudować prosty aparat i oswoją się z kilkoma egzotycznymi technikami fotograficznej rejestracji. Więcej informacji można uzyskać pod tel. 091 434 15 61 lub na stronie internetowej Ośrodka. Koszt udziału w warsztatach. 20 zł.
Sławek Decyk – www.free.art.pl/solaris
Paweł Kula – www.peuta.republika.pl
Wykład „Światłoczułe Obrazy”
Prezentacja projektów, w których zjawisko światłoczułości, ekstremalne czasy ekspozycji i nietypowe wykorzystanie aparatów fotograficznych było głównym elementem kreacyjnym.
Prezentacja filmu Piosenka o słońcu autorstwa Adama Ptaszyńskiego
(projekt „Solaris”, Thomas Bachler, Michael Wesely, Dominique Stroobant, Marek Noniewicz, Jiri Sigut, William Henry Fox Talbot, Steven Pippin i inni)
Warsztat fotograficzny
cz. I
Zjawisko światłoczułości i fenomen camera obscura. Budowa prostych aparatów i oswojenie z podstawowymi właściwościami materiałów światłoczułych. Technika „solarigrafii”.
cz. II
Prezentacja autorskich technik wykorzystywanych innych projektach - „Cyklografie” Sławka Decyka, „Aparat do znikania obrazu” Pawła Kuli. Chromogeniczne pozytywy i otworkowe animacje.
Prowadzenie: Sławek Decyk, Paweł Kula
KONCERT SZAŁWIA MALWA POPLON TRIO
Grupa powstała w roku 1992 w klubie seniora w Wałczu pod nazwą LWY SŁUŻBOWE. Zadebiutowała na festiwalu “Szarik ‘93″ w Łysopasach, gdzie zdobyła nagrodę Miedzianego Warana. Pięknie zapowiadającą się karierę przerwało załamanie nerwowe muzyków po porażce polskich badmintonistów w mistrzostwach Szwecji. Zespół zawiesił działalność na 15 lat. W bieżącym roku muzycy spotkali się ponownie na konkursie karaoke w barze mlecznym “Piechur” i postanowili reaktywować zespół. Jako już dojrzali, poważni i zdyscyplinowani mężczyźni zmienili nazwę na SZAŁWIA MALWA POPLON TRIO. W utworach grupy słychać liryczną nutkę nostalgii za NRD, ale też niepokój o oziębienie klimatu w Zachodniopomorskiem. O sobie mówią “krzykacze znoju”, a inspirację czerpią z obserwacji funkcjonowania linii tramwajowej nr 9.
Grupę tworzą:
Zamysław Modysław Loreaux - gitara;
Christos Gyros Baniecki - bas;
Jerzy Wariusz Balina - perkusja.
Projekt: Scena równoległa
Monodram EWY ŁUKASIEWICZ „Kobieta Łazarz”
Ewa Łukaszewicz - absolwentka wydziału aktorskiego PWSTTviF, aktorka filmowa i teatralna
Kobieta Łazarz - monodram inspirowany życiem i twórczością Sylvii Plath
Realizacja – Ewa Łukasiewicz
Czas trwania – ok. 40 min.
Spektakl Ewy Łukasiewicz inspirowany jest życiem i twórczością Sylvii Plath. W bezpośredniej bliskości widzów aktorka dokonuje drastycznego podsumowania życia, próbuje zebrać okruchy najtrudniejszych wspomnień i myśli, traktując je jak najcenniejszą i najważniejszą część swojego testamentu. Choć Ewa Łukasiewicz przywołuje ostatnie chwile życia jednej z największych pisarek XX wieku, w swojej pracy odwołuje się do doświadczeń osobistych, dzięki czemu tworzy ona niezwykle odważny, do bólu szczery autoportret.
fragmenty:
„Najcudowniejszą rzeczą na świecie jest cień, miliony ruchomych kształtów i zaułków cienia. Cień w szufladach biurek, w walizkach, pod domami, pod kamieniami, pod powiekami ludzi, pod ich uśmiechami I jeszcze długie, długie kilometry cienia po ciemnej stronie naszego globu.”
„Nocami miewałam uczucie unicestwiającego duszę lęku, który wzbierał w moich żyłach
i mącił płynącą w nich krew, leżałam czując ból w każdym nerwie i słyszałam głos, który krzyczał: nie możesz pisać nie możesz mówić nie możesz nic.”
Monodram Ewy Łukasiewicz pt.: Kobieta Łazarz oparty na tekstach i życiu Sylvii Plath jest o odchodzeniu – to prawda, bo punktem dojścia jest samobójcza śmierć bohaterki, ale przede wszystkim jest o życiu, którego retrospekcję stanowi cały spektakl. O życiu trudnym, skomplikowanym, ale intensywnym. Ewa/Sylwia w dygresyjnym monologu ukazuje siebie jako pisarkę, matkę, żonę, córkę, kochankę, kobietę chorą, kobietę w impasie twórczym, kobietę zdradzoną. Mówi o drobnych incydentach, wielkich sprawach, o radości i rozpaczy swojego życia. Jej dynamiczny monolog, który raz jest wyrazem cierpienia, innym razem wspomnieniem szczęścia, ukazuje jakby kolejne strumienie życia, które spotykają się w wannie pełnej wody, w której siedzi bohaterka. Woda, w której odbywa się ta ostatnia mowa, oczyszcza Ewę/Sylwię i pozwala jej pójść dalej, nawet jeśli tym dalej jest śmierć.
To, co jest dla mnie najciekawsze w tym zdarzeniu teatralnym, to połączenie siły i niejednoznaczności. Ewa tworzy postać prawdziwą i silną, choć pełną sprzeczności. Jest to portret kobiety, usiłującej pogodzić role, które musi spełniać i próbującej zrozumieć zdarzenia, które doprowadzają ją do obecnego miejsca i stanu.
Jest to więc monolog, w którym na równi istnieją przypadkowe, drobne zdarzenia, gesty, zwyczajne sytuacje i banalne rozmowy, jak i sprawy wielkie, dramatyczne, fragmenty poezji. Wybór bohaterki, która wychodzi z wanny, by popełnić samobójstwo w tym wypadku nie musi być wyrazem słabości, ale pełnym desperacji aktem woli, dzięki któremu Sylvia po raz ostatni decyduje o sobie. Wybiera, odzyskując dzięki temu panowanie nad własnym losem. Jest wyrazem niezwykle przejmującego krzyku pisarki, który trwa w ciszy upewniając nas w jej wyborze – zdecydowała się na bycie twórcą do końca.
Anna Rogala
Spektakl TRAJECTOIRE DANCE COMPANY „PUIS-JE?”
Spektakl „PUIS-JE?” („CZY MOGĘ?”) został stworzony przez Sandrine Robin (choreografkę, performerkę) i Yann Bouillon ( muzyka, kompozytora) – to wzajemna gra muzyki i tańca. Kiedy muzyka i taniec zaczynają się komunikować, odpowiadają sobie nawzajem, ignorują siebie, obierają równoległe lub przeciwne ścieżki, rodzi się zasadniczy dialog. Taki sposób komunikacji narusza dawno ustalone reguły powołując nowe jakości. Muzyk zaczyna się poruszać i definiuje płynną przestrzeń, która podlega wahaniom w zależności od ruchu i możliwości jego instrumentu. Taniec wyznacza podzieloną przestrzeń i strefę powiększonej muzycznej „rozmowy”. Podstawą spektaklu jest improwizacja i odkrywanie relacji, jakie tkwią pomiędzy muzyką i tańcem. Pojawia się też trzeci „bohater”: akordeon z jego wibracjami, płaczem, oddechem…
http://cietrajectoire.free.fr/
Częścią trwających od 18 do 26 sierpnia XIV Międzynarodowych Warsztatów Tańca Współczesnego był spektakl przygotowany przez Compagnie Trajectoire z Francji pod wymownym tytułem “Puis-je?”, co znaczy „Czy mogę?”. Przedstawienie to było już grane po raz trzeci i tego dnia także po raz ostatni, co sprawiło, że artyści zebrali niewiarygodny aplauz i uznanie publiczności.
W małej i ciasnej sali Teatru Ósmego Dnia w Poznaniu o godzinie 21:00 popłynęły pierwsze dźwięki wydobyte z ogromną dozą delikatności przez akordeonistę-tancerza. Początkowo nieśmiałe dźwięki z czasem przeistoczyły się w mocne akordy. Na scenie pojawiła się kobieta o delikatnej budowie ciała. Nasłuchując się melodii, sprawiła wrażenie, jakby zapragnęła jej. Zapragnęła zbliżyć się do niej, wpasowując się jednocześnie tańcem w jej nuty. To jest jak opowieść o powstaniu muzyki i tańca.
Co było pierwsze? Pewnie nie do końca wiadomo, ale jedno jest pewne - jedno bez drugiego istnieć nie może. Zatem, wtedy, gdy pojawiła się muzyka, musiał powstać również taniec. Tak było również na scenie - gdy pojawił się mężczyzna-muzyk, pojawiła się kobieta-tancerka. Tęsknota ciała, które w tym wypadku symbolizował taniec, jest naturalnym jego dążeniem do duszy, które symbolizowała muzyka.
Nie bez znaczenia spektakl zatytułowano „Czy mogę?”. Sugeruje to stałą obecność niepewności, która bez wątpienia była odczuwalna od samego początku, aż do końca. Można by rzec, że w całej tej historii tanecznej najpierw padło zapytanie „czy mogę zaistnieć?”, potem „czy mogę się z tobą połączyć?” i w końcu, „czy mogę z tobą istnieć?”.
To trudne pytania, dlatego nie obeszło się bez emocji, ogromnych namiętności - złości, niechęci, a nawet nienawiści. W końcu także i wybaczenia. Choć na scenie nie padło ani jedno słowo, to jednak po raz kolejny przekonaliśmy się, że ciało potrafi opowiedzieć niejedną historię, ponieważ nie umie kłamać. Jest tym elementem, które w sposób bezpośredni ukazuje swoje wnętrze - duchowe i emocjonalne. Fantastyczny pokaz taneczny, jakim zszokowała widownię grupa z Francji, odwołał się do wnętrza każdego, jednocześnie je wyciszając. Naprawdę warto było doznać tego oczyszczenia.
May 29, 2008 No Comments













